14 października 1066 roku na wzgórzu pod Hastings rozegrała się bitwa, która na zawsze zmieniła oblicze Anglii i wpłynęła na losy całej Europy. To nie było zwykłe starcie, lecz decydujące zderzenie dwóch światów: anglosaskiego królestwa z jego tradycjami i normańskiego księstwa, które przyniosło ze sobą feudalizm i nową dynastię. W ciągu jednego dnia, w krwawym boju, ważyły się losy korony angielskiej, a zwycięstwo jednego człowieka - Wilhelma Zdobywcy - otworzyło drogę do podboju całego kraju.
Fot. alipaiman, Public domain / Wikimedia Commons
Historia, która doprowadziła do bitwy pod Hastings, jest skomplikowaną siecią politycznych intryg, obietnic i walki o władzę, rozciągającą się na dziesięciolecia przed rokiem 1066. Anglia w XI wieku była państwem o silnej władzy samorządowej, gdzie lokalni możnowładcy, zwani earlami, zarządzali wieloma hrabstwami, tworząc de facto udzielne księstwa. Król, choć formalnie na szczycie, musiał liczyć się z ich potęgą. W kraju funkcjonował już ukształtowany system podatkowy (tzw. danegeld, czyli podatek gruntowy), a także zawodowa gwardia królewska złożona z huskarlów - elitarnych wojowników.
W 1035 roku zmarł król Knut Wielki, a po nim i dwóch jego duńskich następcach, w 1042 roku na tron Anglii wstąpił Edward Wyznawca. Edward, ze strony matki będący pół-Normanem, otaczał się Normanami, powierzając im urzędy dworskie, majątki ziemskie, a nawet ważne stanowiska kościelne, takie jak arcybiskupstwo Canterbury. Niektórzy historycy postrzegają ten okres jako zapowiedź przyszłego najazdu. Jednak wpływ Normanów był wówczas ograniczony, ponieważ dominowały potężne rody anglosaskie, z Godwinem, panem Wessexu, na czele.
Król Edward, choć pobożny, był również bezwolny i, co kluczowe, prawdopodobnie obiecał sukcesję tronu aż trzem różnym pretendentom. Jednym z nich był Wilhelm, książę Normandii, zwany z racji swego nieprawego pochodzenia „bękartem”. Wilhelm był spokrewniony z Edwardem i cieszył się poparciem papiestwa. W 1052 roku odwiedził dwór angielski i wtedy to, jak się przypuszcza, uzyskał obietnicę następstwa po śmierci Edwarda. Jednak plany te pokrzyżowała rebelia anglosaskich wielmożów, którzy wykorzystali nastroje antynormandzkie. Godwin, powróciwszy z wygnania, zmusił Edwarda do przywrócenia mu godności, co doprowadziło do ucieczki wielu Normanów z Anglii i zerwania rokowań z Wilhelmem.
Po śmierci Godwina w 1052 roku, jego syn, Harold Godwinson, został nowym earlem Wessexu i głową potężnego rodu. Harold i jego bracia umacniali swoją pozycję, przejmując kolejne earldomy i rozprawiając się z konkurentami, w tym z władcą Walii. Do 1062 roku Harold stał się najpotężniejszym możnowładcą w Anglii i poważnym pretendentem do tronu.
Niespodziewanie, na początku 1064 roku, nadzieje Harolda na tron zostały zachwiane. Po rozbiciu się statku na wybrzeżu Ponthieu, Harold został wzięty do niewoli przez miejscowego grafa, a następnie zwolniony przez Wilhelma i przewieziony do Rouen. Tam Wilhelm zmusił go do złożenia hołdu lennego - czyli przysięgi wierności i poddaństwa, czyniącej go wasalem księcia Normandii. Normanowie, podstępnie ukrywając pod stołem relikwie, nadali tej przysiędze dodatkową wagę religijną i prestiżową. Choć Harold po powrocie do Anglii mógł łatwo uwolnić się od wymuszonej przysięgi, dla Wilhelma sam fakt jej złożenia był cennym narzędziem propagandowym.
W 1064 roku w Anglii wybuchł bunt przeciwko bratu Harolda, Tostigowi, oskarżanemu o zbrodnie i wysokie podatki. Harold, widząc słabość brata, przeszedł na stronę buntowników, co doprowadziło do wygnania Tostiga do Flandrii.
Kiedy 5 stycznia 1066 roku zmarł król Edward Wyznawca, witany - rada królewska złożona z możnowładców i duchownych, która miała prawo wyboru króla - w pośpiechu zatwierdziły intronizację Harolda. Został on koronowany przez arcybiskupa Stiganda, który był wyklęty przez papieża, co później miało stać się ważnym argumentem dla Wilhelma. O Edgarze Ethelingu, innym pretendencie, nikt się nie opowiedział, a o Wilhelmie z Normandii nawet nie pomyślano.
Fot. Myrabella, Public domain / Wikimedia Commons
Po koronacji Harolda, Wilhelm Zdobywca natychmiast rozpoczął szeroko zakrojoną akcję propagandową. Wykorzystując fakt, że Harold złożył mu przysięgę lenną, a następnie objął tron angielski, Wilhelm oskarżył go o wiarołomstwo przed całym chrześcijańskim światem. Dzięki wsparciu Lafranka z Bèc, przyjaciela wpływowego mnicha Hildebrandta (późniejszego papieża Grzegorza VII), Rzym stanął po stronie Wilhelma. Książę Normandii zobowiązał się zreformować kościół normandzki i przyszły angielski według projektu Hildebrandta. W dowód poparcia papież przysłał Wilhelmowi poświęcony sztandar i pierścień z włosem św. Piotra, co nadało inwazji charakter krucjaty.
Przygotowania do tak poważnej kampanii, jak podbój Anglii, wymagały ogromnych zasobów. Zwyczajowy 40-dniowy apel rycerstwa normandzkiego był niewystarczający. Wilhelm musiał przekonać swoich baronów, którzy początkowo nie wykazywali zapału, obiecując im godności i nadania ziemskie w podbitej Anglii. Rozesłano zaproszenia po całej Europie, co przyciągnęło baronów-awanturników z Bretanii, Flandrii, Andegawenii, a nawet z Apulii i Aragonii. Brat Wilhelma, Odo, biskup Bayeux, również aktywnie werbował żołnierzy.
Równocześnie trwała intensywna budowa floty. Rąbano lasy, aby zbudować od 750 do 1200 statków, głównie typu knara - ostrodennych, szybkich i zwrotnych łodzi bezpokładowych, o długości 12-24 m i szerokości 4-5 m, z jednym prostokątnym żaglem i wiosłami. Były one zdolne przewieźć od 7 do 8 tysięcy ludzi i ponad 2000 koni. W skład floty wchodziły także większe jednostki jednomasztowe i jednopokładowe, zwane nefami, a flagowym okrętem Wilhelma mogła być właśnie tego typu Mora.
Flota była gotowa w połowie lata, ale inwazję opóźniały przeciwne wiatry i obawa przed silną flotą anglosaską. Ta zwłoka, paradoksalnie, obróciła się na korzyść Wilhelma. W tym czasie, na północy Anglii, pojawił się Tostig, brat Harolda, w sojuszu z królem norweskim Haraldem Hardraadą. Na czele 17 drakkarów (okrętów wikińskich) Tostig pustoszył wybrzeża Northumbrii. Król Harold ruszył przeciwko niemu, ale Tostig, wzmocniony posiłkami, pożeglował na północ.
Harold oczekiwał inwazji normandzkiej na południowym wybrzeżu, koło wyspy Wight. Jednak przedłużające się oczekiwanie i północne wiatry, które gwarantowały spokój na Kanale La Manche, skłoniły go do rozpuszczenia fyrdu (pospolitego ruszenia) w lipcu i wycofania floty do Londynu. Wtedy nadeszły alarmujące wieści z północy: 300 okrętów norweskich i orkadzkich (szacuje się na 9000 ludzi) pod wodzą Haralda Hardraady, wspomaganego przez Tostiga i Szkotów, najechało ponownie Northumbrię.
20 września Hardraada rozbił siły anglosaskich earlów Edwina i Morkara pod Fulford, wkroczył do Yorku i zebrał kontrybucję. Odpowiedź Harolda była błyskawiczna. W ciągu zaledwie kilku dni, rankiem 25 września, odbił York i stanął naprzeciw wikingów pod Stamford Bridge. W całodziennym starciu anglosascy huskarlowie odnieśli świetne zwycięstwo. Hardraada i Tostig polegli, a wraz z nimi większość armii najeźdźców. Był to ostatni w dziejach najazd wikingów na Wyspy Brytyjskie.
Tymczasem, gdy Harold świętował zwycięstwo na północy, wiatr nad kanałem La Manche zmienił kierunek. Rankiem 28 września Wilhelm, książę Normandii, wylądował w zatoce Pevensey w Susseksie. W kilka dni później, niespiesznym marszem, ruszył ku portowemu miastu Hastings. Tam, zupełnie nieoczekiwanie, rankiem 14 października natknął się na armię anglosaską. Harold, po zwycięstwie pod Stamford Bridge, pokonał dystans 400 km w dwanaście dni, wracając na południe. Ten błyskawiczny przemarsz, choć świadczył o jego determinacji, miał stać się przyczyną jego klęski. Harold, rozgrzany niedawnym triumfem, nie chciał słyszeć o zwłoce. Jego armia była jednak osłabiona: fyrd z północy nie wykazywał zapału do nowej walki, huskarlowie byli mocno wyszczerbieni po bitwie pod Stamford Bridge, a duchowieństwo było zaniepokojone poparciem, jakiego Wilhelmowi udzieliła Stolica Apostolska.
Armia króla Harolda II Godwinsona, która stawiła czoła Normanom pod Hastings, była mieszanką elitarnych wojowników i pospolitego ruszenia. Jej trzon stanowiła przyboczna gwardia króla, czyli huskarlowie. Byli to zawodowi żołnierze, w dużej mierze pochodzenia skandynawskiego, służący za żołd, a nie za nadania ziemskie, co odróżniało ich od feudalnego rycerstwa kontynentalnego. Ich liczbę szacuje się na 3-4 tysiące.
Charakterystyka huskarlów:
Uzupełnienie huskarlów stanowiło pospolite ruszenie (fyrd), zwoływane w razie potrzeby. Byli to wolni chłopi i mieszczanie, którzy mieli obowiązek służby wojskowej. Ich uzbrojenie było znacznie bardziej zróżnicowane i często gorszej jakości, zależne od indywidualnych możliwości. Armia Harolda cierpiała na brak konnicy w walce (choć huskarlowie przemieszczali się konno, walczyli pieszo) oraz oddziałów łuczniczych. Jedynymi oddziałami miotającymi byli procarze.
Fot. Alphonse de Neuville, Public domain / Wikimedia Commons
Siły Wilhelma Zdobywcy były znacznie bardziej zróżnicowane pod względem składu i taktyki, co okazało się kluczowe w bitwie. Przyjmuje się zazwyczaj, że armia Wilhelma składała się z pięciu do sześciu tysięcy piechoty oraz zapewne dwóch tysięcy normandzkiego i cudzoziemskiego rycerstwa ciężkiego. Armia była wzmocniona najemnikami, głównie łucznikami i kusznikami - ci ostatni pojawili się pod Hastings po raz pierwszy w dziejach średniowiecznej Anglii od czasów rzymskich i piktyjskich.
Charakterystyka armii Wilhelma:
Bitwa pod Hastings rozpoczęła się wczesnym przedpołudniem 14 października 1066 roku. Król Harold Godwinson wybrał i przygotował pozycję wybornie. Jego armia zajęła wzgórze, które, choć niezbyt wyniosłe, utrudniało ataki kawalerii. Pozycja była opasana częstokołem i flankowana głębokimi parowami, co czyniło ją trudną do zdobycia. Z strategicznego punktu widzenia, Harold mógł jedynie bronić się na tym wzgórzu, nie mógł zgnieść przeciwnika, ścigać go ani zniszczyć jego floty. Istnieje przypuszczenie, że król czekał na flotę anglosaską, która odpłynęła do Londynu po zaopatrzenie i miała wrócić za 8-10 dni, aby zaatakować tyły Normanów.
Bitwę rozpoczął trefniś książęcy Taillefer, głośno inwokując Pieśń o Rolandzie. Po nim nastąpił ostrzał łuczników i kuszników normandzkich, a za nimi ataki piechoty, wspierane przez szarże jazdy. Początkowo ataki te nie wyrządzały większych szkód Anglosasom, którzy schowani za murem tarcz skutecznie odpierali najeźdźców. Długie topory obrońców były szczególnie skuteczne przeciwko normandzkiej kawalerii. Przewidywania Harolda o trudnościach wroga w przełamaniu jego obrony potwierdzały się.
Przez sześć godzin konnica normandzka bezskutecznie szturmowała obwarowany szczyt wzgórza. Pod Wilhelmem ubito aż trzy rumaki, co za każdym razem wywoływało panikę wśród jego rycerstwa. Wielu baronów poległo. Na prawym skrzydle sił Wilhelma walczyli ochotnicy francuscy. Jeden z ich dowódców, widząc nieskuteczność ataków, postanowił obejść pozycje Anglosasów. Francuzi wpadli jednak w pułapkę w podmokłym jarze zwanym Malfosse i zostali zdziesiątkowani przez anglosaskich procarzy. Ich paniczny odwrót musiał powstrzymać osobiście Wilhelm.
W obliczu impasu, Wilhelm zdecydował się na zmianę taktyki. Postanowił upozorować ucieczkę. Lewe skrzydło jego sił, złożone głównie z Bretończyków, po jednym z nieudanych ataków wycofało się w udawanym popłochu. Anglosasi, widząc to, przerwali swój zwarty szyk i ruszyli za nimi w dół zbocza, łamiąc tym samym swoją obronną formację. W tym momencie spadło na nich uderzenie jazdy dowodzonej przez Wilhelma, który tylko na to czekał. W otwartym terenie, pozbawieni ochrony muru tarcz, anglosascy piechurzy nie mieli najmniejszych szans. Nastąpiła rzeź.
Wkrótce piechocie normandzkiej udało się obalić nadwerężony już częstokół, co doprowadziło do całkowitego rozerwania szyku anglosaskiego. W centrum pola bitwy bronił się jeszcze spory oddział huskarlów pod osobistym dowództwem króla Harolda. Wtedy do akcji ponownie przystąpili łucznicy, posyłający strzały pod ostrym kątem, tak aby trafiały w nieosłonięte twarze huskarlów. W tym decydującym momencie poległ Harold, a wraz z nim jego bracia Gyrth i Leofwin. Pozostali przy życiu huskarlowie rzucili się do ucieczki.
Kilka kilometrów dalej, biskup Odo rozprawiał się ze spóźnioną odsieczą konnego fyrdu anglosaskiego. Pospolitacy na chłopskich konikach nie mieli żadnych szans w starciu z ciężkim rycerstwem normandzkim. O zmroku Normanowie panowali nad pobojowiskiem. W miejscu bitwy, w pobliżu osady nazwanej na pamiątkę starcia Battle, wybudowano później upamiętniający ją klasztor.
Bitwa pod Hastings była punktem zwrotnym w historii Anglii, przypieczętowując ostatnią z zakończonych sukcesem prób podboju Brytanii. Zwycięstwo Normanów było miażdżące: zniszczona została większość armii anglosaskiej, a co najważniejsze, zginął jej król, Harold II Godwinson. To otworzyło Wilhelmowi Zdobywcy drogę do korony angielskiej.
Dalszy ciąg operacji wojskowych i dyplomatycznych po bitwie był pasmem osobistych sukcesów Wilhelma. Zamiast szturmować Londyn, spustoszył okolice, czekając na niechybną kapitulację. Zamiast ogłosić się królem, poczekał, aż witany (rada królewska) ofiarują mu koronę, a nawet wtedy udał wahanie. Został koronowany w dzień Bożego Narodzenia w Westminsterze w 1066 roku. Jego żona, Matylda, została królową Anglii dopiero w maju 1068 roku. Symbolem nowej władzy stała się budowana właśnie cytadela nad Tamizą - słynna i złowroga Tower of London.
Początkowy okres współpracy między Normanami a Anglosasami nie trwał długo. Doszło do powstania anglosaskiego, które trwało trzy lata (1067-1070). Wilhelm opanował całe królestwo, stosując bezwzględnie taktykę „spalonej ziemi”, osadzając Normanów na stanowiskach ziemskich i budując murowane warownie na wzór normandzki w strategicznych punktach.
Skutki bitwy pod Hastings były dalekosiężne i fundamentalne dla rozwoju Anglii:
Bitwa pod Hastings to nie tylko starcie wojskowe, ale symboliczny moment, który zapoczątkował nową erę w historii Anglii, kształtując jej tożsamość na wieki.
Dlaczego Wilhelm Zdobywca miał prawo do tronu Anglii? Wilhelm twierdził, że król Edward Wyznawca, jego krewny, obiecał mu sukcesję tronu. Dodatkowo, Harold Godwinson, który objął tron po Edwardzie, złożył wcześniej Wilhelmowi przysięgę lenną, co Normanowie interpretowali jako wiarołomstwo i naruszenie jego praw do korony.
Jakie były główne różnice w armiach Harolda i Wilhelma? Armia Harolda opierała się na elitarnej piechocie (huskarlach) walczącej w zwartym murze tarcz, wspomaganej przez pospolite ruszenie (fyrd). Brakowało jej znaczącej kawalerii bojowej i oddziałów łuczniczych. Armia Wilhelma była bardziej zróżnicowana, składająca się z ciężkiej kawalerii (rycerstwa), piechoty oraz licznych łuczników i kuszników, co dawało jej większą elastyczność taktyczną.
Dlaczego Harold Godwinson przegrał bitwę pod Hastings? Kluczowe czynniki to osłabienie jego armii po błyskawicznym marszu z północy i zwycięstwie pod Stamford Bridge, co spowodowało zmęczenie i ubytki w szeregach. Ponadto, Harold popełnił błąd taktyczny, pozwalając swoim wojskom na przerwanie szyku i pościg za pozorującymi ucieczkę Normanami, co naraziło ich na zniszczenie przez kawalerię Wilhelma.
Co to był "mur tarcz" i dlaczego był tak skuteczny? "Mur tarcz" to formacja obronna anglosaskiej piechoty, w której wojownicy stali w zwartych szeregach, trzymając tarcze blisko siebie, tworząc niemal nieprzeniknioną barierę. Był skuteczny, ponieważ chronił przed atakami kawalerii i pociskami, pozwalając obrońcom na użycie długich toporów przeciwko nacierającym wrogom.
Jakie były najważniejsze długoterminowe skutki bitwy pod Hastings? Bitwa doprowadziła do podboju Anglii przez Normanów, co zmieniło dynastię królewską, wprowadziło feudalizm, scentralizowało władzę, wpłynęło na język i kulturę (silne wpływy francuskie) oraz trwale zintegrowało Anglię z polityką kontynentalnej Europy.
Bitwa pod Hastings, stoczona 14 października 1066 roku, była jednym z najbardziej decydujących starć w historii świata. Nie była to jedynie potyczka o kontrolę nad terytorium, lecz zderzenie dwóch cywilizacji, które na zawsze zmieniło oblicze Anglii. Zwycięstwo Wilhelma Zdobywcy nad królem Haroldem II Godwinsonem otworzyło drogę do podboju całego kraju i zapoczątkowało erę normańską. Ten moment historyczny nie tylko przekształcił angielską monarchię, wprowadzając feudalizm i nową elitę rządzącą, ale także głęboko wpłynął na język, kulturę i architekturę, trwale wiążąc Anglię z Europą kontynentalną. Dziedzictwo Hastings to nie tylko opowieść o odwadze i strategii, ale przede wszystkim o fundamentalnej transformacji, która ukształtowała naród angielski i jego miejsce w historii.
Krótki test wiedzy z tego artykułu - kliknij odpowiedź, którą uważasz za poprawną.
1. Kiedy miała miejsce bitwa pod Hastings?
2. Kto dowodził wojskami anglosaskimi w bitwie pod Hastings?
3. Jaki tytuł nosił Wilhelm, który dowodził Normanami w bitwie pod Hastings?
4. Co było jednym z kluczowych wydarzeń, które doprowadziły do bitwy pod Hastings, zgodnie z artykułem?