Wyobraź sobie region, który przez dziesięciolecia był krwawym polem bitwy, areną starcia trzech potężnych mocarstw - Rzeczypospolitej, Carstwa Rosyjskiego i Imperium Osmańskiego. Miejscem, gdzie tożsamość narodowa dopiero się kształtowała, a losy milionów ludzi zależały od układów zawieranych daleko od ich domów. Właśnie takim obszarem była Ukraina w drugiej połowie XVII wieku, a jej ostateczny podział przypieczętował traktat, o którym dziś opowiemy - Traktat w Grzymułtowach z 1686 roku. To porozumienie, często pomijane w podręcznikach, miało fundamentalne znaczenie dla przyszłości Europy Wschodniej, trwale zmieniając mapę polityczną i wyznaczając kierunek relacji polsko-rosyjskich na stulecia.
Fot. Karl Freiherr von Czoernig, Public domain / Wikimedia Commons
Aby w pełni zrozumieć wagę Traktatu w Grzymułtowach, musimy cofnąć się o kilka dziesięcioleci i przyjrzeć się burzliwym wydarzeniom, które wstrząsały Europą Wschodnią w XVII wieku. Ten okres, często nazywany "potopem" lub "ruiną", był czasem nieustannych wojen, powstań i zmian granic, które osłabiły Rzeczpospolitą i wyniosły Rosję do roli regionalnej potęgi.
Kluczowym elementem układanki była Ukraina, rozległe ziemie na wschód od Rzeczypospolitej, zamieszkane przez ludność ruską, wyznającą głównie prawosławie, oraz słynnych Kozaków. Kozacy, pierwotnie swobodni wojownicy i osadnicy na pograniczu, z czasem stali się znaczącą siłą militarną i polityczną. Ich rosnące niezadowolenie z dominacji polskiej szlachty, ucisku ekonomicznego i prób narzucenia unii kościelnej (jak Unia Brzeska z 1596 roku, która stworzyła Kościół unicki, łączący prawosławne obrządki z uznaniem zwierzchnictwa papieża) doprowadziło do serii wielkich powstań.
Najważniejszym z nich było Powstanie Chmielnickiego (1648-1657), które wstrząsnęło posadami Rzeczypospolitej. Bohdan Chmielnicki, hetman kozacki, dążący do autonomii, a nawet niepodległości Ukrainy, początkowo odnosił spektakularne sukcesy. Jednak w obliczu trudności i braku stałego wsparcia zewnętrznego, w 1654 roku zawarł Ugodę perejasławską z carem rosyjskim Aleksym Michajłowiczem. Ugoda ta, różnie interpretowana przez strony (Kozacy widzieli w niej sojusz wojskowy i protektorat, Rosja - akt poddaństwa), otworzyła drzwi do długotrwałej wojny polsko-rosyjskiej i trwale wprowadziła Rosję na scenę polityczną Ukrainy.
Ugoda perejasławska doprowadziła do wybuchu wojny polsko-rosyjskiej (1654-1667), która zbiegła się w czasie z potopem szwedzkim (1655-1660). Rzeczpospolita, atakowana z wielu stron, znalazła się na skraju upadku. Choć udało jej się odeprzeć Szwedów i odzyskać większość utraconych ziem, wojna z Rosją okazała się znacznie bardziej kosztowna i bolesna.
W 1667 roku, po trzynastu latach wyczerpujących walk, strony podpisały Rozejm w Andruszowie. Był to punkt zwrotny w historii Europy Wschodniej. Na mocy tego rozejmu:
Rozejm w Andruszowie był dla Rzeczypospolitej upokarzający i stanowił faktyczny, choć teoretycznie tymczasowy, podział Ukrainy. Dla Rosji był to ogromny sukces, otwierający jej drogę do dalszej ekspansji na zachód i południe.
Tymczasem na południu rosła potęga Imperium Osmańskiego. Turcja, po chwilowym osłabieniu, ponownie zaczęła ekspansję, zwłaszcza na tereny Ukrainy. Kozacy prawobrzeżni, niezadowoleni z dominacji polskiej i wewnętrznych sporów, szukali wsparcia u sułtana. W 1672 roku, w ramach wojny polsko-tureckiej (1672-1676), Turcy zajęli Podole z twierdzą w Kamieńcu Podolskim, a znaczna część Ukrainy Prawobrzeżnej stała się ich lennem. Rzeczpospolita, choć odniosła spektakularne zwycięstwo pod Chocimiem w 1673 roku (gdzie Jan Sobieski, późniejszy król, pokonał Turków), musiała uznać te straty w Traktacie w Buczaczu (1672), co było kolejnym ciosem.
Sytuacja zmieniła się dramatycznie, gdy Jan III Sobieski został wybrany królem Polski w 1674 roku. Jego głównym celem stała się walka z Imperium Osmańskim i odzyskanie utraconych ziem. Punktem kulminacyjnym tej polityki była Odsiecz Wiedeńska w 1683 roku, gdzie Sobieski na czele wojsk polsko-austriackich rozgromił oblegającą Wiedeń armię turecką. To zwycięstwo dało początek Wielkiej Wojnie Tureckiej i powołaniu Ligi Świętej - sojuszu Austrii, Rzeczypospolitej, Wenecji i Państwa Kościelnego, mającego na celu wyparcie Turków z Europy.
Mimo że Rosja również była zagrożona przez Turcję i Chanat Krymski, nie spieszyła się z przystąpieniem do Ligi Świętej. Dlaczego? Carstwo Moskiwskie doskonale zdawało sobie sprawę z osłabienia Rzeczypospolitej i chciało wykorzystać sytuację do ugruntowania swoich zdobyczy na Ukrainie. Kijów, oddany Rosji na mocy Rozejmu w Andruszowie tylko na dwa lata, stał się dla Moskwy symbolem i strategiczną bazą. Rosjanie nie zamierzali go oddawać.
Negocjacje w sprawie przystąpienia Rosji do Ligi Świętej były długie i trudne. Rzeczpospolita potrzebowała rosyjskiego wsparcia w walce z Turcją, zwłaszcza na południowo-wschodnich rubieżach. Rosja natomiast stawiała twarde warunki: domagała się ostatecznego potwierdzenia swoich praw do Ukrainy Lewobrzeżnej i Kijowa, a także uznania jej protektoratu nad prawosławnymi w Rzeczypospolitej. Car Wasilij Golicyn, de facto rządzący Rosją w imieniu małoletnich carów Iwana V i Piotra I, widział w tym idealną okazję do trwałego uregulowania kwestii ukraińskiej na korzyść Moskwy.
Dla Rzeczypospolitej była to trudna decyzja. Oddanie Kijowa na zawsze było bolesne, ale alternatywą było prowadzenie wojny z Turcją w osamotnieniu, co wydawało się niemożliwe. Zwycięstwo wiedeńskie dało nadzieję na odzyskanie Podola i innych utraconych ziem, ale wymagało szerokiej koalicji. Ostatecznie, Jan III Sobieski, stawiając interesy antytureckie ponad roszczenia terytorialne do Kijowa, zgodził się na negocjacje, które miały przypieczętować podział Ukrainy.
Fot. Joe Mabel, CC BY-SA 3.0 / Wikimedia Commons
Negocjacje dotyczące traktatu w Grzymułtowach były długie, skomplikowane i pełne napięć. Rozpoczęły się w 1685 roku w Moskwie, a delegacja Rzeczypospolitej, na której czele stali wojewoda poznański Krzysztof Grzymułtowski i kanclerz wielki litewski Marcjan Ogiński, miała przed sobą arcytrudne zadanie. Z jednej strony, musieli uzyskać zgodę Rosji na przystąpienie do Ligi Świętej, co było kluczowe dla realizacji planów Sobieskiego odzyskania ziem utraconych na rzecz Turcji. Z drugiej strony, mieli bronić interesów Rzeczypospolitej na Ukrainie, zwłaszcza w kwestii Kijowa.
Rosjanie, świadomi słabej pozycji negocjacyjnej Rzeczypospolitej, wykorzystywali każdą okazję do wzmocnienia swoich żądań. Książę Wasilij Golicyn, który prowadził negocjacje ze strony rosyjskiej, był zdeterminowany, aby uregulować kwestię Ukrainy raz na zawsze i na korzyść Moskwy. Wiedział, że Jan III Sobieski potrzebuje rosyjskiego sojusznika w walce z Imperium Osmańskim, a czas grał na korzyść Rosji.
Głównym punktem spornym był Kijów. Zgodnie z Rozejmem w Andruszowie z 1667 roku, miasto to miało pozostać pod kontrolą rosyjską tylko przez dwa lata. Minęło już niemal dwadzieścia lat, a Rosja nie miała zamiaru go zwracać. Dla Rzeczypospolitej oddanie Kijowa na stałe było symbolicznym i strategicznym ciosem. Kijów był historyczną stolicą Rusi, ważnym ośrodkiem prawosławia i kluczową twierdzą na Dnieprze. Polscy negocjatorzy początkowo próbowali argumentować, że Kijów powinien wrócić do Rzeczypospolitej, lub chociaż zostać miastem neutralnym. Jednak rosyjska strona była nieugięta.
Dodatkowo, Rosjanie domagali się:
Polscy negocjatorzy próbowali grać na zwłokę, licząc na zmianę sytuacji politycznej lub na ustępstwa Moskwy. Jednak presja czasu i potrzeba sojusznika w walce z Turcją były zbyt silne. Sobieski, choć z bólem serca, ostatecznie zgodził się na warunki rosyjskie, uznając, że sojusz antyturecki jest priorytetem, a odzyskanie Kijowa w tamtym momencie nierealne.
Po wielu miesiącach trudnych rokowań, 6 maja 1686 roku, w Moskwie, doszło do podpisania traktatu, który przeszedł do historii jako Traktat w Grzymułtowach (lub "pokój wieczysty"). Jego główne postanowienia były następujące:
Podział Ukrainy:
Odszkodowanie za Kijów: Rzeczpospolita otrzymała od Rosji 146 tysięcy rubli (według innych źródeł 146 tysięcy złotych, czyli około 200 tysięcy rubli) w zamian za zrzeczenie się Kijowa. Była to próba nadania transakcji pozoru legalności i zrekompensowania Rzeczypospolitej utraty tak ważnego miasta.
Sojusz antyturecki: Rosja zobowiązała się do przystąpienia do Ligi Świętej i rozpoczęcia działań wojennych przeciwko Imperium Osmańskiemu i Chanatowi Krymskiemu. Miało to odciążyć Rzeczpospolitą na południowo-wschodnich rubieżach i wzmocnić koalicję antyturecką. Rosja podjęła zobowiązanie do prowadzenia corocznych kampanii przeciwko Krymowi.
Wolność religijna: Traktat zawierał klauzule dotyczące wolności wyznania. Rosja zobowiązała się do ochrony prawosławnych w Rzeczypospolitej, a Rzeczpospolita do ochrony unitów i katolików na terenach podległych Rosji. W praktyce jednak, ta klauzula stała się w przyszłości pretekstem do ingerencji Rosji w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej pod pozorem obrony prawosławnych.
Neutralność Rosji: Rosja zobowiązała się do zachowania neutralności w przypadku wojny Rzeczypospolitej ze Szwecją lub Brandenburgią.
Podpisanie Traktatu w Grzymułtowach było aktem o ogromnych konsekwencjach. Choć Rzeczpospolita uzyskała w zamian sojusznika w wojnie z Turcją, cena była bardzo wysoka - ostateczne zrzeczenie się Kijowa i utrata dużej części Ukrainy. Dla Rosji był to triumf dyplomatyczny i strategiczny, który ugruntował jej pozycję jako mocarstwa wschodnioeuropejskiego.
Traktat w Grzymułtowach z 1686 roku był jednym z najważniejszych dokumentów dyplomatycznych XVII wieku w Europie Wschodniej. Jego konsekwencje były dalekosiężne i trwale ukształtowały losy Rzeczypospolitej, Rosji i Ukrainy na kolejne stulecia.
Najbardziej bezpośrednim i widocznym skutkiem traktatu było ostateczne i trwałe przypieczętowanie podziału Ukrainy wzdłuż Dniepru. Ukraina Lewobrzeżna, ze swoją stolicą w Kijowie, stała się integralną częścią Carstwa Rosyjskiego. Ukraina Prawobrzeżna pozostała w granicach Rzeczypospolitej. Ten podział, który początkowo miał być tymczasowy (na mocy Rozejmu w Andruszowie), stał się faktem politycznym i geograficznym.
Traktat w Grzymułtowach był ogromnym triumfem dla Carstwa Rosyjskiego.
Dla Rzeczypospolitej Obojga Narodów traktat był kolejnym, bolesnym krokiem w procesie jej stopniowego osłabienia.
Traktat trwale zmienił charakter relacji polsko-rosyjskich. Z rywalizacji o dominację nad Ukrainą i w Europie Wschodniej, relacje te przekształciły się w stopniową, lecz nieubłaganą dominację Rosji nad Rzecząpospolitą. Choć formalnie traktat był "wieczystym pokojem" i sojuszem, w rzeczywistości utrwalał nierównowagę sił i otwierał drogę do przyszłej ingerencji Moskwy.
Przystąpienie Rosji do Ligi Świętej miało realne znaczenie dla przebiegu Wielkiej Wojny Tureckiej. Rosyjskie wyprawy na Krym, choć nie zawsze kończyły się sukcesem, odciągały siły tatarskie i tureckie, co ułatwiało działania Austrii i Rzeczypospolitej na innych frontach. Ostatecznie, wojna ta zakończyła się pokojem w Karłowicach w 1699 roku, który był wielkim zwycięstwem Ligi Świętej i oznaczał koniec tureckiej ekspansji w Europie. Rzeczpospolita odzyskała Podole z Kamieńcem Podolskim, ale cena za to zwycięstwo (w postaci utraty Kijowa i części Ukrainy) była już zapłacona.
W dłuższej perspektywie, Traktat w Grzymułtowach był jednym z kamieni milowych na drodze do rozbiorów Polski. Ugruntował on pozycję Rosji jako gwaranta porządku w Europie Wschodniej i dał jej narzędzia (jak pretekst obrony prawosławnych) do przyszłych ingerencji. Podział Ukrainy na stulecia wpłynął na jej rozwój polityczny, społeczny i kulturowy, utrudniając procesy jednoczenia i kształtowania się nowoczesnego narodu ukraińskiego.
Traktat w Grzymułtowach z 1686 roku to dokument, który choć często pozostaje w cieniu bardziej znanych wydarzeń, odegrał fundamentalną rolę w historii Europy Wschodniej. Był to akt, który ostatecznie przypieczętował podział Ukrainy wzdłuż Dniepru, oddając jej lewobrzeżną część wraz z Kijowem Carstwu Rosyjskiemu. Dla Rzeczypospolitej Obojga Narodów była to bolesna, choć w ówczesnej sytuacji politycznej wymuszona konieczność, mająca na celu pozyskanie sojusznika w walce z Imperium Osmańskim.
Jego znaczenie wykraczało jednak daleko poza doraźne cele. Traktat w Grzymułtowach symbolizował przesunięcie środka ciężkości politycznej w Europie Wschodniej. Zaznaczył rosnącą potęgę Rosji i jej aspiracje do roli dominującego mocarstwa w regionie, jednocześnie zwiastując schyłek Rzeczypospolitej. Utrata Kijowa i części Ukrainy była nie tylko stratą terytorialną, ale także symbolicznym ciosem, który otworzył drogę do przyszłych ingerencji rosyjskich w wewnętrzne sprawy Polski i Litwy, ostatecznie prowadząc do rozbiorów. Dla samej Ukrainy traktat oznaczał koniec nadziei na niezależność i początek długiego okresu podziału i dominacji obcych mocarstw, co miało głęboki wpływ na jej tożsamość i rozwój na stulecia.
Krótki test wiedzy z tego artykułu - kliknij odpowiedź, którą uważasz za poprawną.
1. Która data jest związana z podpisaniem Traktatu w Grzymułtowach?
2. Kto reprezentował Rzeczpospolitą Obojga Narodów podczas negocjacji Traktatu w Grzymułtowach?
3. Jaki był główny skutek Traktatu w Grzymułtowach?
4. Które wydarzenie poprzedziło Traktat w Grzymułtowach i miało kluczowe znaczenie dla podziału Ukrainy?