Nagle, 22 stycznia 1863 roku, w sercu Królestwa Polskiego rozległ się krzyk wolności. Manifest Tymczasowego Rządu Narodowego ogłosił powstanie przeciwko Imperium Rosyjskiemu - zryw, który miał stać się największym i najdłużej trwającym polskim powstaniem narodowym w XIX wieku. To nie była kolejna bitwa regularnych armii, lecz desperacka wojna partyzancka, która na ponad półtora roku wstrząsnęła ziemiami zaboru rosyjskiego, angażując dziesiątki tysięcy ludzi i budząc nadzieje na odzyskanie niepodległości.
Fot. Stanisław Zieliński, Public domain / Wikimedia Commons
Sytuacja na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim, zwłaszcza po upadku powstania listopadowego, była niezwykle trudna. Rosyjskie władze stosowały represje i politykę mającą na celu osłabienie polskiej tożsamości narodowej. Jednym z najbardziej dotkliwych przejawów tej polityki był przymusowy pobór do armii rosyjskiej, zwany potocznie branką.
Branka polegała na wcielaniu młodych mężczyzn do wojska carskiego na długie lata - początkowo na 25, a od 1855 roku na 15 lat. Była to nie tylko strata demograficzna (z około 200 tysięcy rekrutów z Królestwa Polskiego wcielonych przed 1855 rokiem, zaledwie 23 tysiące wróciło do kraju), ale także symboliczne upokorzenie i narzędzie rusyfikacji. Fatalne warunki bytowe w armii rosyjskiej powodowały wysoką śmiertelność żołnierzy, co czyniło brankę wyrokiem. Pobór dotyczył również Polaków z Ziem Zabranych, zwłaszcza szlachty zagrodowej, którą władze carskie masowo pozbawiały praw szlacheckich.
Przegrana Rosji w wojnie krymskiej (1853-1856) ujawniła słabość Imperium i skłoniła nowego cara Aleksandra II do reform. Mimo jego deklaracji "Panowie, żadnych marzeń" skierowanej do polskiej arystokracji, Polacy odczytali te dążenia jako oznakę słabości i zaczęli przygotowania do nowego zrywu. Od 1856 roku zaczęły powstawać organizacje spiskowe, takie jak "Ogół" i Związek Trojnicki na Uniwersytecie Kijowskim, czy Koło Oficerów Polskich w Petersburgu, założone przez Zygmunta Sierakowskiego, a później kierowane przez Jarosława Dąbrowskiego. W Warszawie również tworzyły się tajne kółka młodzieżowe, m.in. w Akademii Medyko-Chirurgicznej i Szkole Sztuk Pięknych. W 1859 roku zebrała się kapituła organizacji Czerwonych, przygotowując plany powstania.
Napięcie rosło wraz z manifestacjami patriotycznymi. Serię demonstracji otwierało nabożeństwo za dusze Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Zygmunta Krasińskiego w marcu 1859 roku. W czerwcu 1860 roku odbył się pogrzeb wdowy po generale Józefie Longinie Sowińskim, który przerodził się w wielką manifestację. W październiku 1860 roku, podczas zjazdu monarchów w Warszawie, przeszkodzono w iluminacjach i balach, a fotele w Teatrze Wielkim oblano cuchnącym płynem. 29 listopada 1860 roku, w rocznicę Nocy Listopadowej, odśpiewano pieśń z zmienionym refrenem: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie".
Władze rosyjskie reagowały coraz ostrzej. 25 lutego 1861 roku wojsko rozpędziło demonstrację w rocznicę bitwy o Olszynkę Grochowską, a 27 lutego na Krakowskim Przedmieściu od salwy rosyjskiej padło pięciu manifestantów. Te wydarzenia doprowadziły do utworzenia Delegacji Miejskiej pod przewodnictwem bankiera Leopolda Kronenberga, która domagała się poszanowania wolności obywateli. Pogrzeb pięciu poległych 2 marca 1861 roku stał się wielką manifestacją solidarności wszystkich stanów. Na prowincji chłopi zaprzestali odrabiania pańszczyzny. W marcu 1861 roku Aleksander Wielopolski, zwolennik ugody z Rosją, został mianowany dyrektorem głównym prezydującym w Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Jego polityka, choć zmierzała do pewnych reform, była postrzegana przez wielu jako zbyt ugodowa i nie spełniała aspiracji niepodległościowych. Ostatecznym impulsem do wybuchu powstania stała się właśnie zapowiedź kolejnej, nadzwyczajnej branki, która miała objąć tysiące młodych Polaków, w tym wielu działaczy konspiracyjnych.
Fot. Henryk Redlich, based of figure from XIX century., Public domain / Wikimedia Commons
Powstanie styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 roku w Królestwie Polskim, a 1 lutego 1863 roku na historycznej Litwie. Ogłosił je Manifest 22 stycznia, wydany w Warszawie przez Tymczasowy Rząd Narodowy. Ten dokument wzywał do walki o niepodległość i zapowiadał reformy społeczne, w tym uwłaszczenie chłopów.
Charakter walk był typowo partyzancki. Oznacza to, że nie dochodziło do wielkich, regularnych bitew między zorganizowanymi armiami, lecz do licznych, mniejszych starć, zasadzek i potyczek. Powstańcy, często słabo uzbrojeni i wyszkoleni, unikali otwartej konfrontacji z przeważającymi siłami rosyjskimi, wykorzystując znajomość terenu i element zaskoczenia. Szacuje się, że w czasie powstania stoczono około 1200 bitew i potyczek.
Przez oddziały powstańcze przewinęło się około 200 tysięcy osób. Byli to głównie przedstawiciele szlachty, ale także w mniejszym stopniu chłopi i mieszczanie. Na Litwie właściwej, Żmudzi i zachodniej Białorusi zryw przybrał charakter masowy, angażując nie tylko Polaków, ale również Litwinów i część Białorusinów. Natomiast na pozostałych terenach ziem zabranych (Inflanty polskie, wschodnia Białoruś, Ukraina) powstanie spotkało się z obojętnością lub wrogością ze strony ludności łotewskiej, białoruskiej i ukraińskiej.
Walki były niezwykle zacięte. Wojska rosyjskie pacyfikowały powstanie z dużą determinacją i okrucieństwem. Miejscowości, które udzieliły schronienia powstańcom, były palone, zdarzały się również przypadki rzezi ludności cywilnej. Niszczono dobra kultury, na przykład spalono archiwum Ordynacji Zamojskiej w Zwierzyńcu. Wilno zostało spacyfikowane przez oddziały Murawjowa Wieszatiela, a na Litwie zginęło 10 tysięcy szlachty polskiej na ogólną liczbę 40 tysięcy.
Wśród licznych bohaterów powstania styczniowego, którzy poświęcili swoje życie dla idei wolnej Polski, wyróżnia się kilka postaci, których działania miały szczególne znaczenie dla przebiegu zrywu.
Jedną z najważniejszych postaci był Romuald Traugutt. Był on ostatnim dyktatorem powstania, który objął to stanowisko w październiku 1863 roku. Jego celem było przekształcenie rozproszonych oddziałów partyzanckich w regularną armię i zorganizowanie państwa podziemnego. Traugutt dążył do uwłaszczenia chłopów, widząc w nich potencjalną siłę powstania. Jego działalność, choć krótka, symbolizowała próbę podtrzymania walki w obliczu narastających trudności. Został aresztowany w kwietniu 1864 roku i stracony na stokach Cytadeli Warszawskiej.
Inne ważne postacie to m.in. Zygmunt Sierakowski, który założył Koło Oficerów Polskich w Petersburgu i był jednym z dowódców na Litwie, oraz Jarosław Dąbrowski, który przejął po nim kierownictwo w tej organizacji. Wśród organizatorów spisków i manifestacji patriotycznych wyróżniał się Franciszek Godlewski, który kierował akcją zakłócania zjazdu monarchów w Warszawie. Leopold Kronenberg, bankier, przewodniczył Delegacji Miejskiej, która po krwawych wydarzeniach w Warszawie złożyła adres do cara. Aleksander Wielopolski, margrabia, był postacią kontrowersyjną, dyrektorem głównym prezydującym w Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, który dążył do ugody z Rosją i próbował reformować Królestwo Polskie, ale jego polityka była odrzucana przez większość społeczeństwa.
Fot. Ignacy Szczudreński, Public domain / Wikimedia Commons
Mimo początkowych sukcesów i szerokiego poparcia, powstanie styczniowe zakończyło się przegraną powstańców. Stopniowo, w miarę narastania przewagi militarnej Rosjan i wyczerpywania się sił powstańczych, zryw zaczął słabnąć. Ostatnie oddziały partyzanckie walczyły do jesieni 1864 roku.
Klęska militarna pociągnęła za sobą niezwykle surowe represje ze strony władz carskich. Ich celem było złamanie ducha narodu polskiego i całkowite zrusyfikowanie ziem polskich. Skala represji była ogromna:
Po upadku powstania Kraj i Litwa pogrążyły się w żałobie narodowej. Rozpoczęto intensywną rusyfikację ziem polskich, czyli proces narzucania kultury, języka i administracji rosyjskiej, mający na celu zatarcie polskiej tożsamości.
Mimo militarnej klęski i ogromnych represji, powstanie styczniowe osiągnęło część celów politycznych, zwłaszcza tych długofalowych. Przede wszystkim przyczyniło się do zahamowania polityki ugody wobec rosyjskiego zaborcy, reprezentowanej przez hrabiego Aleksandra Wielopolskiego. Represje i brutalne tłumienie powstania sprawiły, że polityka ugodowców straciła uznanie wśród ogółu społeczeństwa, co wzmocniło nastroje niepodległościowe.
Jednym z najważniejszych, choć paradoksalnych, skutków powstania było korzystniejsze uwłaszczenie chłopów w Królestwie Polskim i na ziemiach zabranych niż w pozostałych zaborach i w etnicznej Rosji. Radykalny charakter reformy uwłaszczeniowej, ogłoszonej w 1864 roku, stał się podstawową przesłanką szybkiego postępu Królestwa na drodze kapitalistycznego rozwoju. W końcowych trzech dekadach XIX wieku nastąpił gwałtowny skok demograficzny, potężny wzrost produkcji przemysłowej, wzrost urbanizacji i podniesienie się stopy życiowej.
Tym gospodarczym procesom towarzyszył bujny rozwój czasopiśmiennictwa, literatury pięknej, teatru i malarstwa. Co szczególnie ważne, na przekór rusyfikacyjnej polityce Hurki i Apuchtina, na wsi zaczęło szerzyć się czytelnictwo polskie. Wszystkie te procesy świadczyły o wyjątkowo szybkim postępie Królestwa.
Pamięć o powstaniu styczniowym ożywiała w kolejnych dziesięcioleciach nastroje patriotyczne, co przyczyniło się do odzyskania niepodległości pół wieku później. Po upadku powstania znaczna część patriotów, w tym jego uczestników (np. Bolesław Prus, Hipolit Wawelberg), zwróciła się ku pracy organicznej, czyli działaniom na rzecz rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Pamięć o powstańcach stała się ważnym motywem w literaturze (m.in. Bolesław Prus, Eliza Orzeszkowa, Stefan Żeromski) i malarstwie (m.in. Artur Grottger, Jan Matejko, Maksymilian Gierymski) oraz motywacją dla nowego pokolenia działaczy niepodległościowych, np. skupionych wokół Józefa Piłsudskiego. Powstanie styczniowe, choć zakończone klęską militarną, stało się symbolem niezłomności i walki o wolność, trwale wpisując się w polską świadomość narodową.
Co to była branka i dlaczego była tak ważna dla wybuchu powstania? Branka to przymusowy pobór młodych Polaków do armii rosyjskiej na długie lata. Była ważna, ponieważ była symbolem rosyjskich represji i bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania, gdyż jej zapowiedź miała objąć wielu działaczy konspiracyjnych.
Jaki był charakter walk w powstaniu styczniowym? Walki miały charakter wojny partyzanckiej, co oznaczało liczne, mniejsze potyczki i zasadzki, a nie wielkie bitwy regularnych armii. Powstańcy unikali otwartej konfrontacji z przeważającymi siłami rosyjskimi.
Kto to był Romuald Traugutt? Romuald Traugutt był ostatnim dyktatorem powstania styczniowego. Dążył do zorganizowania państwa podziemnego i przekształcenia oddziałów partyzanckich w regularną armię, a także do uwłaszczenia chłopów. Został aresztowany i stracony w 1864 roku.
Jakie były najważniejsze skutki powstania styczniowego, mimo jego klęski? Mimo klęski militarnej, powstanie przyczyniło się do korzystniejszego uwłaszczenia chłopów, zahamowania polityki ugody z Rosją, rozwoju gospodarczego Królestwa Polskiego oraz podtrzymania świadomości narodowej i dążeń niepodległościowych, które zaowocowały odzyskaniem niepodległości pół wieku później.
Powstanie styczniowe, największy i najdłużej trwający zryw narodowy w XIX wieku, było desperacką próbą odzyskania niepodległości przez Polaków spod zaboru rosyjskiego. Wywołane narastającymi represjami, w tym branką, oraz dążeniem do wolności, przybrało formę wojny partyzanckiej, angażując dziesiątki tysięcy ludzi. Mimo heroicznej walki i poświęcenia, zakończyło się militarną klęską, pociągając za sobą ogromne represje, takie jak masowe zsyłki, konfiskaty majątków i intensywną rusyfikację. Jednakże, paradoksalnie, powstanie miało również długofalowe pozytywne skutki: przyczyniło się do korzystniejszego uwłaszczenia chłopów, zahamowało politykę ugody z zaborcą i, co najważniejsze, podtrzymało ducha narodowego, stając się inspiracją dla kolejnych pokoleń i fundamentem dla odzyskania niepodległości Polski pół wieku później.